05.08.2013 DZIEŃ PIERWSZY

Zaczęło się. Na kalendarzu pojawiła się data 5.08.2013. Na zegarze wybiła godzina 10.00. Każdy z uczestników warsztatów pojawił się z pewnym niepokojem wypisanym na twarzy w wiejskiej sali w Kocinie. Czekali już na nas instruktorzy którzy przedstawili się i po krótce opowiedzieli co nas czeka na "Lecie w Teatrze." Nawet nie zauważylimy kiedy w powietrzu pojawiła się piłka i zaczęliśmy po przez zabawy poznawać siebie i swoje imiona. Po krótkim czasie mieliśmy wrażenie, że znamy się od dawna - stykaliśmy się głowami, byliśmy odbiciem w lustrze partnera, tańczyliśmy "Wyginam śmiało ciało", pokazywaliśmy różne emocje tylko przy pomocy oczu, wystukiwaliśmy rytmy, a nawet zabijaliśmy się za pomocą mrugnięcia okiem! :) W przerwie spotkała nas słodka niespodzianka - pyszna bułka drożdzowa i sok. Instruktorzy pokazywali nam za pomocą ćwiczeń i opowiadań co będzie się działo w 5 grupach do których dzień później mamy się zapisać. Mamy do wyboru grupę: aktorsko - dramaturgiczną, scenograficzno-kostiumową, dziennikarsko-promocyjną, muzyczną, taneczną...Od tego wyboru może zaboleć głowa. No nic, czekamy z decyzją do jutra...

06.08.2013 DZIEŃ DRUGI

Chyba rzadko słyszy się od jakiegoś instruktora na zakończenie zajęć, że ma nadzieję, że nigdy nie będziemy musieli skorzystać z jego nauk. Takie słowa usłyszeliśmy dziś od Pana ratownika Łukasza, który uczył nas zasad udzielania pierwszej pomocy. Reanimowaliśmy niemowlaka, dziecko i dorosłego, uczyliśmy się na swoich kolegach jak ułożyć poszkodowanego w pozycji bocznej ustalonej i wielu ważnych rzeczy, które trzeba na wszelki wypadek dobrze zapamiętać.

Po nauce I pomocy mieliśm zajęcia po godzinie z każdym z instruktorów aby w dalszym ciągu zapoznawać się z działaniami typowymi dla poszczególnych grup. Dziś bowiem musieliśmy podjąć decyzję  w której grupie chcemy pracować. Trzeba przyznać, że naprawdę trudno było się zdecydować... Naszczęście obyło się bez "rozlewu krwi" i każdy z nas znalazł "zatrudnienie" na najbliższe kilkanaście dni. Od jutra mamy się spotykać już w swoich grupach artystycznych. Ciekawe czy każdy z nas wytrwa przy swoim wyborze grupy ? :)  Dlaczego nie można się sklonować ?????

07.08.2013 DZIEŃ TRZECI

Dziś nasz pierwszy dzień pracy w wybranych grupach. O godzinie 10.00 bez żadnych spóźnień spotkaliśmy się na sali na wspólną rozgrzewkę - na której Pani Ania dała nam niezły wycisk. Następnie jeszcze wspólnie rozmawialiśmy z instruktorami o weselach na których byliśmy. Opowiadaliśmy o przesądach i zwyczajach, które znamy. Okazało się, że niektóre zwyczaje weselne różnią się ze względu na miejsce z którego pochodzimy, np. zwyczaj przebierania się za tzw. ciotkę z Ameryki znany w Kocinie i okolicach był zupełnie nie znany naszym instruktorom pochodzącym z innych regionów! Potem rozeszliśmy się do pracy w swoich zespołach. Grupa taneczna zaczęła pracę nad układami tanecznymi potrzebnymi do spektaklu, którego tematyka będzie dotyczyć właśnie wesela. Grupa dziennikarska przeprowadziła wywiad dotyczący wesela z Panem Czesiem z Kociny, który opowiadał jak do ślubu jechał bryczką. Grupa muzyczna dostała bojowe zadanie przygotowania piosenki "Biały Miś" i niewiedząc czemu nie byli z tego powodu szczęśliwi...Grupa aktorska zaczęła zgłębiać tajniki sztuki aktorskiej i zrobili wspólną scenkę - na bazie wymyślonej przez siebie historii! Scenografowie wybrali się w podróż po Kocinie w poszukiwaniu potrzebnych do wykonania scenografii materiałów - słomy, kukurydzy czy kwiatów. Dużo pracy przed nami...

08.08.2013 DZIEŃ CZWARTY

Dziś dostaliśmy scenariusz! Grupa aktorska szybko przeszła do trudnego zadania podziału ról i bardzo przeżywali ile tekstu mają do nauki. Grupa muzyczna pracowała nad kolejnym utworami - zostali obsadzeni w roli wiejskiej kapeli weselnej więc muszą rozkręcić nasze wesele. Tancerze mieli dużo frajdy przy pracy nad układem tanecznym do hitu "Gangnam style". My - czyli dziennikarze, biegaliśmy za grupami i przeprowadzaliśmy kolejne wywiady. Scenografowie zaczęli pracę nad dekoracją weselną naszej sali. Po przerwie i zjedzeniu pysznego ciasta grupa taneczna została na zajęciach aktorskich, a aktorska poszła na zajęcia taneczne. Okazuje się, że aktor musi tańczyć, a tancerz grać - cóż, sami chcieli dołączyć do tych grup :)

09.08.2013 DZIEŃ PIĄTY

Pierwsza scena naszego spektaklu już jest gotowa. No, Pani Iza mówi, że może jeszcze nie całkiem gotowa, ale jest nieźle. Tylko męczące jest ciągłe powtarzanie - aktorzy ćwiczą swoje role, tancerze układy, scenografowie pracują nad zaproszenianiami- których muszą wykonać aż 50, muzycy szlifują "Białego Misia" i "Pójdę boso", tak że każdy z nas chodzi i ciągle nuci nie mogąc się uwolnić od tych melodii. Dlaczego nie można zrobić czegoś tylko raz, bez ciągłego powtarzania? Naszczęście w zabawę "Pojedziemy na łów" i w "Swish, slesh, benk" możemy się bawić w kółko i bez przerwy! Na to zawsze siły mamy:)

10.08.2013 DZIEŃ SZÓSTY

Rozwijamy się, rozwijamy... Grupa taneczna może się poszczycić kolejnym układem tanecznym - tym razem ludowym chodzonym, dzielnie wtóruje im grupa aktorska, która stara się dogonić w umiejętnościach tanecznych swoich kolegów i szczyci się bezbłędną wymową wyrazu KONSTANTYNOPOLITAŃCZYKIEWICZÓWNA. Grupa muzyczna ciężko pracuje nad muzyką do spektaklu i  łukiem muzycznym. Scenografowie projektują gadżety ślubne i badają ludowe akcenty w kostiumach scenicznych. Dzielni dziennikarze starają się nadążyć za pracą wszystkich grup i dzielnie wam o wszystkim donosić. My szczycimy się tym, że obsługa bloga czy facebooka nie ma już przed nami rzadnych tajemnic :)

11.08.2013 DZIEŃ SIÓDMY

Gdy przyszliśmy na nasze zajęcia czekała na nas niespodzianka - na spotkanie z nami przyszła Pani Edyta Ostojak - studentka Szkoły Teatralnej we Wrocławiu pochodząca z naszego rejonu - z pobliskiego Granowca! Pani Edyta opowiadała nam jak wyglądała jej droga do zawodu aktora, zachęcała do brania udziału we wszelkich możliwych warsztatach, do udoskalania słuchu muzycznego, tańca i jak największej aktywnści artystycznej. Mogliśmy się przekonać, że naprawdę "dla chcącego nic trudnego" i Ci z nas, którzy myślą o zawodzie aktora, piosenkarza czy tancerza nabrali ochoty do walki o swój wymarzony zawód :)

Zachęceni przez Panią Edytę do pracy jak najszybciej chcieliśmy pójść na zajęcia do swoich grup ale niepozwolili nam na to nasi instruktorzy! Podzielili nas na trzy grupy i wysłali na bieg terenowy na którym mieliśmy zbierać informacje i odpowiadać na pytania dotyczące pozyskiwania stypendiów, zakładania stowarzyszeń i wolontariatu. Ale to nie wszystko, na trasie naszego biegu przeżyliśmy kilka chwil grozy - musieliśmy przejść po taśmie, przedostać się przez "pajęczą sieć" a nawet przejść po linach nad przepaścią ze strumieniem! Nikt z nas mimo strachu w oczach nie stchórzył i wszyscy przeszliśmy tor przeszkód i odpowiedzieliśmy na trudne pytania. Po powrocie czekała na nas nagroda - broszki z LWT, które będziemy nosić do końca naszej przygody w Kocinie.

12.08.2013 DZIEŃ ÓSMY

Kto ma  miskę czy kubek wykonany własnoręcznie? Nikt? A my po dzisiejszym dniu mamy! Przyjechały do nas dziś dwie nowe "Ciocie" - ciocia "Glina i ciocia "Szydełko" :)Dzięki nim każdy z nas mógł przekonać się jak fajne jest rękodzielnictwo - jaka to frajda samemu wydziergać sobie sweter, obrus, obraz czy bolerko! Wystarczą dwa druty, trochę czasu, cierpliwości i sweter na zimę gotowy. Niektórzy z nas postanowili, że do nadejścia tej zimy zrobią sobie conajmniej szalik. Oprócz tego każdy z nas miał okazję ulepić z gliny miseczkę, którą po wyschnięciu będziemy mogli zabrać do domu. 

Oprócz prac ręcznych mieliśmy także zajęcia w grupach - nasze poczynania obejrzeli nasi goście z Instytutu Teatralnego! Mieli oni ogromne szczęscie, że właśnie tego dnia byli z nami, ponieważ na przerwie dostaliśmy  przepyszne naleśniki i nawet starczyło na dokładkę :)  

13.08.2013 DZIEŃ DZIEWIĄTY

Uczestnicy wszystkich grup połączyli swe siły na dzisiejszej próbie! To dopiero się działo. Zespół muzyczny na żywo grał naszym aktorom podczas próby do spektaklu "Stare-Nowe-Nasze", pojawienie się tancerzy wywołało ogromny aplaus na widowni, która z otwartą buzią śledziła popisy w układzie hip hopowym. Aktorzy zostali obdarowani potrzebnymi rekwizytami. Odbyła się także pierwsza przymiarka do kostiumów do piosenki "Waka, Waka." My natomiast przymierzamy się do gatunku jakim jest recenzja - bo premiera jak widać zbliża się dużymi krokami...

14.08.2013 DZIEŃ DZIESIĄTY

Po wejsciu na salę stanęliśmy w kole i poszczególne osoby pokazywały różne ćwiczenia. Po rozgrzewce zatańczyliśmy różne tańce, jedym z nich był układ do "Waka Waka," zatańczylismy go wszyscy wspólnie.

Następnie aktorzy przygotowywali się do próby. W trakcie próby aktorzy i tancerze tańczyli do muzyki granej na żywo przez grupę muzyczną. 

Grupa scenograficzna  wykonywała czapkę dla chochoła metodą papierowykliny. Dziewczyny robiły kwiaty do naszyjnika i spódnicy dla  grupy tanecznej do utworu " Waka Waka ". Spódnice zostały zrobione z liści kukurydzy i gałęzi wierzbowych.

Po przerwie wszyscy zebraliśmy się na sali i Pan kordynator opowiedział co jeszcze będziemy robić. Grupa aktorska przegadywała cały scenariusz. I znowu próba od nowa ;).

16.08.2013 DZIEŃ JEDENASTY

"Waka waka eh eh, waka waka eh eh" dziś unosiło się nad Kociną. Niektórzy z nas podobno nawet nucą tę piosenkę przez sen :) 
Przez dwie godziny mieliśmy dziś zajęcia w podgrupach aby podszkolić i doczyścić niektóre nasze zadania. Grupa muzyczna pracowała nad walcem, tancerze ćwiczyli układy taneczne, scenografowie wytrwale wykonywali kostiumy do wspomnianej już wyżej piosenki, dziennikarze roznosili po całej Kocinie zaproszenia ślubne na spektakl. Aktorzy natomiast zamienili się w reżyserów - mieli za zadanie wymyślić scenariusz a następnie wyreżyserować - bez pomocy Pani Izy, swój pomysł.

Potem wszystkie grupy zebrały się razem i pracowaliśmy nad końcówką spektaklu - i udało się, doszliśmy dziś do finałowej sceny!W nagrodę mogliśmy odegrać całe nasze przedstawienie - od początku do końca. Okazało się, że nawet starczyło nam trochę czasu na zabawę - chłopcy zamienili się w Ronaldo i strzelali bramki, a dziewczyny toczyły twardą grę w "swish, slesh, benk".

17.08.2013 DZIEŃ DWUNASTY - już tylko dwa dni do premiery!

W powietrzu unosi się zapach premiery...jeżeli już dziś go czuć to co będzie za 2 dni ! ): Grupa dziennikarska podołała zadaniu i rozreklamowała spektakl w Kocinie i okolicach, spodziewamy się wielu widzów. Grupa scenograficzna złamała dziś podczas pracy nie jedną igłę - ale zgodnie z obiednicą na dzisiejszą próbę o godzinie 12.00 aktorzy otrzymali wszystkie stroje i mogli już ćwiczyć we właściwej scenografii. Grupa taneczna i aktorska od godziny 10.00 dopracowywała z Panią Anią choreografię do spektaklu. Grupa muzyczna skończyła pracę nad instrumentami i o godzinie 12.00 zaprezentowali przy gromkich brawach swoją pracę pozostałym grupom. Udało nam się dzisiaj dwa razy zagrać cały spektakl. Pracujemy nad ruchem scenicznym -  nie jest niestety łatwo pilnować się przez cały czas na scenie i zdarzają się nam większe lub mniejsze wpadki - ale do premiery mamy przecież jeszcze całą jutrzejszą niedzielę...:)  

18.08.2013 DZIEŃ TRZYNASTY

Podobno dobrze jak próba generalna wychodzi kiepsko - to wtedy premiera jest dobra. Jeśli ten przesąd jest prawdziwy to mamy jutro przekichane:)

Aby pozbyć się stresu i powoli pojawiającej się tremy postanowiliśmy urządzić sobie sesję fotograficzną. Okazało się, że niektórzy z nas mogą śmiało wystartować w kolejnej edycji Top Model :) Co do szczegółów z próby generalnej to zdradzimy, że mieliśmy kilkoro widzów którzy naładowali nas pozytywną energią i wiarą, że jutro się uda...

19.08.2018 DZIEŃ CZTERNASTY, PREMIERA!!!!!!!

Ach, co to było za ślub, a właściwie wesele...

 

O godzinie 14.00 rozpoczęła się próba z niektórymi z nas, którzy musieli podszlifować pewne działania. O godzinie 15.00 wszyscy zebraliśmy się na sali. Musieliśmy dopracować scenę finałową spektaklu i popracować nad stroną techiczną. Trzeba przyznać, że nerwy niektórych z nas dało się zauważyć w postaci narastającej "głupawki". Przed spektaklem mieliśmy trochę czasu na zabawę, a przede wszystkim na rozmowę i ostatnie słowo naszych prowadzących. Zebraliśmy się w kole, poznaliśmy tajne sposoby Pani Izy na walkę z tremą i daliśmy sobie kopa na szczęście. Goście weselni, czyli nasza publiczność, w pełni dopisali, sala pękała w szfach! No i się zaczęło, początek spektaklu zrobił takie wrażenie na publiczności, że gdy aktorzy wbiegli na salę i grali pierwszą scenę publiczność chciała ich uspokajać i wyprosić z sali! To się nazywa prawdziwe aktorstwo:) Premiera naszym zdaniem wyszła celująco! Dostaliśmy gromkie brawa od widzów, którzy zapowiedzieli się nawet na nasze kolejne spektakle. Goście z Instytutu Teatralnego obdarowali nas pysznymi słodyczami, a my zagraliśmy widzom do tańca. Naprawdę długo będziemy wspominać ten dzień. Zdradzimy Wam sekret - dla większości z nas był to pierwszy publiczny występ.

 

20.08.2013 DZIEŃ PIĘTNASTY. WYSTĘP W SOŚNIACH.

Emocje po premierze jeszcze nas trzymały. Każdy kto pojawił się przed godz. 15.00 na sali opowiadał o swoich wrażeniach po premierze i  jakie przychylne słowa usłyszał od swoich znajomych, którzy widzieli spektakl. Z pewnym niepokojem obejrzeliśmy po przyjeździe do Sośni salę w której mieliśmy zagrać. Jaka ona duża! Zabraliśmy się szybko do pracy, trzeba było rozłożyć scenografię, przygotować widownie i jeszcze zrobić próbę - ponieważ zmieniły się ze względu na nowe miejsce gry, nasze niektóre wejścia i zejścia ze sceny. Chyba sława naszego spektaklu szybko się rozniosła w okolicy bo widzowie dopisali. Była pełna sala! Publiczność znów była dla nas łaskawa, zostaliśmy wynagrodzeni długimi brawami na stojąco! I znowu sukces:) Mamy nadzieję, że pozytywne reakcje nas za bardzo nie rozpieszczą i jutro damy z siebie wszystko. Nikt z nas nie może uwierzyć, że jutro wszystko się skończy!Aż łza się kręci w oku...

21.08.2013 DZIEŃ SZESNASTY. ŁZY W MIĘDZYBORZU.

No i stało się! To naprawdę już koniec! Wszyscy którzy nie widzieli spektaklu w Międzyborzu podobno mogą żałować - według naszych instruktorów i widzów, którzy widzieli wszystkie trzy spektakle, przedstawienie w Międzyborzu zagraliśmy najlepiej! Poszczególne sceny spektaklu publiczność przerywała brawami. Na końcu zostaliśmy docenieni kilkuminutowymi owacjami na stojąco! Ale to nie koniec emocji, nawet nie wiedzieliśmy jak perspektywa zakończenia projektu "Lato w teatrze" na nas wpłynie. Nagle po spektaklu zaczęliśmy płakać! Dotarło do nas, że to naprawdę koniec naszej przygody! Instruktorzy ściskali nas i pocieszali, że jeszcze do nas wrócą. Usłyszeliśmy wiele miłych słów na swój temat - co jeszcze bardziej pobudziło nas do nieustającego płaczu:) Otrzymaliśmy niespodziankę od Instytutu Teatralnego - dostaliśmy notesy i worki na obuwie szkolne. Dodatkową niespodzianką był kalendarz na 2014 rok ze zdjęciami z całego trwania projektu. Każdy z nas odkrył siebie na zdjęciach z kalendarza! Potem na scenę wjechał ogromny tort - podarunek dla naszych instruktorów i dla nas od naszych rodziców. Instruktorzy zaprosili wszystkich na mini bankiet. Łzą nie było końca. Pocieszał nas fakt przyszłych wspólnych spotkań na które się już umówiliśmy. Możecie się bowiem spodziewać kontunuacji naszej działalność artystycznej! 

Dziękujemy naszym Instruktorom : Pani Ani, Pani Gosi, Pani Izie, Panu Sebastianowi, Panu Krzysiowi, Panu Wojtkowi! Nie tylko nas bardzo dużo nauczyli ale jeszcze wspierali i wierzyli w nasze możliwości - co dało nam chęci i ogromny zapał do dalszej pracy. Dziękujemy Pani Uli za pyszności, które nam przygotowywała i wspólną grę w spektaklu. Dziękujemy wspaniałej publiczności, która przychodziła tak licznie na wszystkie nasze spektakle! Dziękujemy naszym czytelnikom, że mieliśmy dla kogo pisać tego bloga:) Dziękujemy wszystkim, którzy umożliwili nam udział w projekcie "Lato w teatrze w Kocinie"....